Menu
Zamówienie

Libera Zbigniew (ur. 1959) "Cud, z cyklu: Pozytywy" - poz. katalogowa 16

  • Cena wywoławcza: 0 zł
  • Estymacja: 5 000 - 9 000
  • Datowanie: 2004 r.
  • sygnatura: sygn., dat. i opisany na odwrocie: "Mniejsze / Zbigniew Libera / cud ap 1 2004"
  • Technika: fotografia barwna
  • Wymiar: ok. 17,4 x 22,7 cm
Katalog online Katalog Issuu Zlecenie licytacji Katalog PDF

 

LICYTUJ TERAZ

 

„Cud” nawiązuje do sceny zabójstwa nagrodzonego Pokojową Nagrodą Nobla Martina Luthera Kinga. 4 kwietnia 1968 roku został zastrzelony na balkonie motelu Loranie w Memphis w Tennessee, na południu Stanów Zjednoczonych. W dniu swojej śmierci wypowiedział słynne zdanie „I have a dream”, które stało mottem walki o równość obywatelską w USA (napis ten widnieje przy lewej krawędzi fotografii). Okoliczności zdarzenia do dziś budzą wątpliwości, m. in. te dotyczące uznanego za winnego zamachu J. E. Raya, skazanego na 99 lat więzienia. Konsekwencją zamachu były rewolucyjne przemiany społeczne i obywatelskie w USA, które istotnie doprowadziły do zrealizowania postulatów, o które walczył King.

Cykl „Pozytywy”, do których należy oferowana praca, to współczesne inscenizacje scen utrwalonych na fotografiach, znanych w Polsce i na całym świecie, jednak odwróconych w wymowie i zmanipulowanych.

Zamiarem artysty było bezwzględne poruszenie światowej publiczności i zmuszenie do refleksji nad mechanizmami środków przekazu korzystających z fotografii, która zdaje się nie podlegać manipulacji i sprawia wrażenie czystego zapisu rzeczywistości. Może jednak pozorna rzeczywistość jest żartem, a głównym elementem kompozycji jest subiektywność?

Wszystkie zdjęcia „Pozytywów” powstały na bazie aranżowanych, żywych obrazów, w których artysta z pomocą statystów odtworzył w możliwie dokładny sposób kadry z dramatycznych wydarzeń. Struktura kompozycyjna jest zachowana, jednak wymowa została kompletnie odwrócona. Libera wybrał te zdjęcia z własnej pamięci, by przeprowadzić kolejną śmiałą grę z widzem.

Od mediów oczekujemy prawdy informacji. Dziś sztuka zajmuje się często odkłamywaniem     i demaskowaniem, a paradoksalnie nie potrafi dać jednego prawdziwego obrazu. „Pozytywy” są swoistym dowodem niewiary artysty w możliwość dokumentalnego zapisu. Są przykładem sztuki, która „odtwarza swoje własne zanikanie”.